sobota, 7 maja 2011

number one.

tak tak, dawno miałam ochotę założyć bloga, ale teraz Marzenka mnie namówiła. buziak w czółko miś. : * 

jest źle. nie ma się co oszukiwać. 
szkoda, że muszę o Tobie myśleć w czasie przeszłym. to mnie zabija, wiesz?
moje łzy po nocy, to że nie umiem spać i to, że na każdym kroku myślę o Tobie, jakoś nie świadczy o tym, że zapomniałam lub próbuje zapomnieć. siedzisz w mojej głowie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
jakaś cząstka Ciebie zajmuje miejsce w każdej mojej myśli i wolnej przestrzeni.
kurwa, kurwa, kurwa. za jakie grzechy?


"I'll seek you out,
Flay you alive
One more word and you won't survive
And I'm not scared of your stolen power
I see right through you any hour

I won't soothe your pain,
I won't ease your strain,
You'll be waiting in vain,
I got nothing for you to gain."

                                                                     a na koniec pokażę moją miłość.






                                                                     Panie Piotrze, kocham pana !
                                                                    ale musi mi Pan wybaczyć, bo Marzenę i Jego, kocham o wiele bardziej..

2 komentarze: